piątek, 3 kwietnia 2015

Seria Książeczek "Rosnę i poznaję"

Dla dzieci poniżej szóstego roku życia miej książki raczej oparte na rzeczywistości niż fikcji. Małe dziecko potrzebuje poznać prawdziwy świat zanim zrozumie i doceni świat fantazji wykreowany przez dorosłych – świat, gdzie króliki mówią, noszą ubrania i chodzą do szkoły…”
"Montessori from the start"

Książki w świecie małej Zosi zajmują bardzo ważne miejsce. Od zawsze lubiła je oglądać i poświęcała temu bardzo dużo czasu. Zgodnie z cytatem przedstawionym powyżej - dbam o to, aby większą część jej biblioteczki zajmowały książki przedstawiające rzeczywistość. 

Staram się Zośce przekazać, że książki należy szanować - nie rzucamy nimi i ich nie gryziemy (chodź przy ząbkującym malcu nie jest to wcale łatwe :) ). Pokazuję jej jak trzymać książkę, jak obracać strony. Uczę dając przykład, że po obejrzeniu należy książki odłożyć na miejsce. Wspólnie oglądamy obrazki, nazywam je - Chlipka poznaje nowe słowa i uczy się rozpoznawać przedmioty, rozwijając przy tym spostrzegawczość. Naśladujemy odgłosy zwierząt i sprzętów gospodarstwa domowego.

Chciałam Wam dziś polecić serię książeczek dla maluchów "Rosnę i poznaję" Wydawnictwa Zielona Sowa. Moja córka jest nimi zachwycona. Znajdziecie tam tytuły: Na spacerze, Zwierzęta na wsi i w mieście, Zwierzęta w zoo, Owoce i warzywa, Ubrania i zabawki, W łazience, Zwierzęta w lesie, W kuchni. Książeczki te zawierają fotografie przedstawiające prawdziwe przedmioty z ich nazwą, a także jednym krótkim zdaniem opisującym je. Są niewielkie, idealnie nadają się do Zosinych małych rączek. 
































Zosia pochłonięta swoją literaturą :)








środa, 1 kwietnia 2015

Treasure basket czyli kosz skarbów


Maluch poznaje świat wszystkimi swoimi zmysłami, taki jaki jest. Nie potrafi jeszcze użyć wyobraźni, myślenie abstrakcyjne jest mu obce, stąd przedmioty którymi się bawi powinny być prawdziwe, konkretne i rzeczywiste. Dotyczy to wszystkiego co dziecko otacza.
Przejdźcie się po domu, pozbierajcie przedmioty o różnorakich kształtach, kolorach, fakturach,
 stworzone z różnych materiałów, różniące się wagą, zapachem, wydawanym dźwiękiem itd. - wrzućcie do koszyka i gotowe :)Możecie utworzyć także koszyki tematyczne np. zwierzęta wiejskie, przedmioty kuchenne lub po prostu różności. Poszperajcie w szufladach u rodziny, zajrzyjcie do sklepów z przedmiotami "po 5 zł", odwiedźcie okoliczne małe sklepiki sprzedające różne cuda lub bazarki. To prawdziwe kopalnie skarbów. Niech będą to przedmioty naturalne.
Tak niewiele potrzeba, aby mały odkrywca badał świat. Angażując przy tym oczywiście wszystkie swoje zmysły, bo z pewnością będzie znajdujące się tam przedmioty : dotykał, lizał, oglądał, ssał, wąchał, ściskał, ugniatał, turlał, nasłuchiwał czy wydają jakieś dźwięki, będzie nimi potrząsał, stukał, rzucał... :)
Oto pierwszy z Zośki koszy skarbów. Pojawił się kolo 7-8 miesiąca.


 W koszyku umieściłam : dużą szyszkę, drewnianą szpulkę od nici, małe sitko, kordonek, skórkowe etui na okulary, ściereczkę do czyszczenia szkieł okularowych, drewnianą łyżeczkę, drewniane klocki, zakrętkę od słoiczka, myjkę, mały szklany świecznik,instrument - guiro.


niedziela, 29 marca 2015

Słoiczek z włóczką


To pomoc mega łatwa, szybka i tania w wykonaniu. A gwarantuje Wam, że sprawi dzieciaczkom wiele radości - Zosiek ją uwielbia :)

Potrzebne będą:
- słoiczek - wybrałam mały (po deserkach), aby Zoś bez problemu mogła go utrzymać w rączce,
- włóczka / wełna / sznurek
- coś do zrobienia otworu - my użyliśmy śrubokrętu (może być też gwóźdź, wiertarka).

czwartek, 26 marca 2015

Gryzaki dla maluszków 3m+


Dziś coś dla tych najmniejszych ;-) Wiadomo co maluszki kochają najbardziej na świecie zaraz po mamie i jej mleczku - GRYZAKI :) Do ich wykonania będziemy potrzebować:
 - drewnianych korali do nawlekania- sznurowadła, rzemyku bądź sznurka
- tasiemek
- drewnianego kółeczka od karnisza bądź bransoletki do zdobienia metodą decoupage.




Gryzaki z korali:
To banalnie proste - bierzemy korale, sznurowadło i nawlekamy je wg własnej inwencji...
Chlipki dwa gryzaki z korali wyglądały tak:


Gryzak - metkowiec
Kilka kolorów tasiemek pocięłam na mniejsze długości, przywiązałam do bransoletki... i gotowe :)


Dzięki takim zabawkom dziecko uczy się trzymać przedmioty, a także przekładać je z ręki do ręki. Oczywiście bierze je również do buzi- liżąc, gryząc, cycając itd. - i tu także plus - bo wkłada bo buzi rzeczy naturalne a nie plastik (z którego wykonane jest większość grzechotek).

W drewniane przedmioty zaopatruję się w internetowym sklepie drewlandia.com.pl.
Na pomysły z gryzakami z korali natrafiłam przeglądając blog Discovering the Hidden Life.

poniedziałek, 23 marca 2015

Torebki sensoryczne


To kolejna rzecz, którą możecie wykonać w domu przy bardzo małych kosztach. A ile przy tym radości (bynajmniej ja tak mam robiąc cokolwiek dla Zośki ;-) Na pomysł ten natknęłam się przeglądając stronkę Messy Little Monster.
Do wykonania torebek potrzebujemy:
- folię do laminowania- żel do włosów
- żelazko lub prostownicę do włosów
- małe przedmioty do wypełnienia torebeczek - ja użyłam guziki oraz cekiny.

Sposób wykonania jest prosty:
Folię do laminowania formatu A4 przecinamy na pół. Nagrzanym żelazkiem (lub prostownicą) przejeżdżamy powoli wzdłuż trzech boków folii, pod wpływem ciepła zgrzewają się i uszczelniają. Do środka wkładamy kilka łyżek żelu do włosów oraz wrzucamy ciekawe dla dziecka przedmioty do odkrycia. Ścieramy żel z góry torebki, po czym ponownie chwytamy za żelazko i zamykamy torebkę zgrzewając na ciepło czwarty bok. Sprawdzamy, czy aby na pewno wszystko jest szczelne i żel nie wycieka ( w razie takiej sytuacji ponownie uszczelniamy żelazkiem).

Takie torby to świetny sposób na pobudzanie zmysłu wzroku i dotyku. Maluchy poprzez rączki i usta będą badały ich zawartość :)
Aby zabarwić żel można dodać barwnik spożywczy.










niedziela, 22 marca 2015

Puszka z tasiemkami



Puszka z tasiemkami to montessoriańska pomoc dla maluszka, która dostarczy mu fajnych wrażeń zmysłowych oraz zapewni naukę i doskonalenie chwytu pęsetowego. Malec będzie musiał także na chwilę skupić się i skoncentrować.

Chwyt pęsetowy pojawia się około 9 miesiąca. W chwycie tym kciuk jest zginany i styka się z palcem wskazującym przy chwytaniu czegoś. Małe paluszki ćwiczymy już od samego początku - zaprocentuje to w późniejszym czasie w nauce pisania :)

Puszka taka do przygotowania jest niezwykle prosta. I naprawdę warto, gdyż dostarczy maluszkowi wiele radości.


Do przygotowania jej potrzebne nam będą:
- puszka z wieczkiem - ja użyłam takiej po herbatce z kopru dla niemowląt ;-)
- kolorowe tasiemki z pasmanterii
- wiertarka lub śrubokręt
- klej i tekturka falista.

Obkleiłam puszkę tekturką falistą z dwóch powodów: zapewni trzymającemu ją maluszkowi fajne doznania dotykowe; nie będzie musiał patrzeć na oryginalne koperkowe napisy na puszce ;-)
Po obklejeniu mąż wywiercił mi w różnych miejscach puszki otwory, przedziałam przez nie kolorowe tasiemki i zawiązałam na ich końcach supły, aby nie można ich było wyciągnąć. Końcówki tasiemek przypaliłam delikatnie zapalniczką, aby się nie psuły. I w zasadzie puszka była gotowa :)

A oto Zośka pochłonięta pracą: