wtorek, 31 stycznia 2017

Treasure basket czyli kosz skarbów - tym razem drewniany


Ostatnio prym wiódł w Hanielkowym pokoju kosz skarbów z Zosinkowych czasów - z piłkami.

Poszperałam tu i ówdzie i zrobiłam kolejny- z przedmiotami drewnianymi.

Umieściłam w nim:

I tak Hanielka badała świat :)









czwartek, 26 stycznia 2017

Sensoryczne klocki


Dziś chciałam Wam napisać o Zosinkowym prezencie urodzinowym.
Chlipusia otrzymała duże klocki sensoryczne i... zakochałyśmy się w nich bez pamięci :)

Zestaw składa się z 16 dużych drewnianych klocków w 4 różnych kształtach. Mają kolorowe okienka, a w środku piasek, koraliki oraz wodę z brokatem. 





Ja, Zośka i mała Hanielka uwielbiamy z nich budować:








oraz obserwować jak niepowtarzalnie przechodzi przez nie światło:








poniedziałek, 16 stycznia 2017

Bałwanek


Hmmm...połowa stycznia, śniegu brak, a my tak bardzo za nim tęsknimy...
Chlipusia chciała ulepić bałwana. No ale jak? Śniegu ni ma ;-)

To może zrobimy innego bałwana :)

Potrzebujemy do tego:


- kartkę papieru, 3 waciki kosmetyczne, klej, pisak czarny, wycięty bałwani kapelusik, miotełka i marchewkowy nos, białą farbkę.

Zośka przykleiła płatki kosmetyczne




Dodała bałwanie gadżety ;-)


Narysowała węgielki-guziki


Hmm...brakuje mu tylko śniegu wokoło/
Więc maczamy paluszek w białej farbce i robimy śnieg



A tak wygląda Zosinkowy bałwan
("smutny mamo, bo mało śniegu ma" ;-) )


czwartek, 15 grudnia 2016

Rodzinka u fryzjera :)



Faza na nożyczki trwa u Zośki w najlepsze :) 

Dziś kolejna propozycja z tym związana. 


Zgromadziłam 4 rolki po papierze toaletowym. Narysowałam na nich buźki i oznajmiłam Zośce, że to nasza rodzinka. Każdy z członków otrzymał też włosy ;-) 



A że włosy te długie i nie zadbane to trzeba z nimi coś zrobić - najlepiej udać się z rodzinką do fryzjera :D
A owym fryzjerem będzie Zośka - zobaczcie jak wystylizowała całą rodzinkę:






czwartek, 8 grudnia 2016

Pacnij kolor :)



W naszym domu packa na muchy ma trochę inne zastosowanie, niż tradycyjne ;-) Mianowicie pacamy nią... KOLORY :)

W prosty sposób można uczyć się kolorów, nazywać je, rozpoznawać oraz utrwalać zdobytą wiedzę.
Przygotować należy kolorowe kwadraty (my użyliśmy gotowych od pewnej gry).

Podzieliłam znane już Zośce kolory na dwie grupy po 6 kwadracików:


Rozkładam je na podłodze, wręczam Chlipce packę na muchy, wypowiadam nazwę koloru i Zośka musi jak najszybciej kwadrat z danym kolorem pacnąć :)









Potem się zamieniamy, Zośka wypowiada nazwy kolorów, a ja jestem ich łapaczem :)